Streszczenie

      Poznajemy w nim bohaterkę jako sześcioletnią dziewczynkę. Andrea bawi się w ogrodzie. Zmęczona bieganiem siada w cieniu i zaczyna rysować swoje ,,dzieło’’. Chce je pokazać swoim rodzicom, ale niespodziewanie zrywa się wiatr, który wyrywa dziewczynce rysunek z rąk. Andrea krzyczy, żeby wiatr oddał jej rysunek, bo to jej. Wiatr przestaje wiać. Jakby się jej słuchał. Szarooka była jak sparaliżowana. Nie wiedziała, czy wiar słucha się jej, czy też nie. Zaśmiała się ze swoich podejrzeń, bo jak na swój wiek była zadziwiająco mądrą. Wiatr ponownie się zerwał i znowu porwał ,,dzieło’’ Andie. Zaczęła krzyczeć, żeby jej oddał i tak się stało. Była w szoku. Nie mogła uwierzyć, że to jest prawda. Lekki wiaterek otulał ją, jakby chciał, żeby sześciolatka coś zrozumiała. Andrea sprawiła tak, że wiatr przestał wiać. Później znowu go wywołała i zlikwidowała. Wiedziała już, co potrafi robić. Panowała nad jednym z żywiołów. Przestraszyła się tego. Postanowiła nikomu o tym nie mówić i zachować to dla siebie. W oddali usłyszała głośny szloch i stwierdziła, że to płacze jej matka. Pobiegła do domu i ujrzała spłakaną mamę w objęciach swojego taty, na których twarzach malowały się przeróżne emocje. Sześciolatka zapytała się, co się stało. Po długim milczeniu jej matka nie wytrzymała i powiedziała, że jej brat zaginął. Andrea poczuła, że się rozpada. To było dla niej coś okropnego. Niewyobrażalny ból. Mimo, że była mała, rozumiała. Czuła się, jak jej rodzice. Jakby uszło z niej życie. 


Rozdział 1-2



      W rozdziale pierwszym poznajemy naszą bohaterkę, która ma już szesnaście lat. Opowiada w nim o swojej przeszłości. Jak to było po śmierci jej brata, jak jej matka popadła w depresję, a ojciec stracił pracę. Ciotka Margaret, a siostra matki Andrei, nie chciała pomóc. Pomagała im sąsiadka, pani Charlotte. Dowiadujemy się również, jak Andie odkryła swój kolejny dar. Władanie nad żywiołem ziemia. Rozmyślania bohaterki przerywa Alex, jej przyjaciółka, z którą ta dzieli pokój w internacie. Z nią, oraz Chloe ( również przyjaciółka ) jedzie na zakupy. W czasie drogi Alex umawiają się z Andie, że zawiezie ją w weekend do rodziców, bo ona musi jechać do ciotki, by opiekować się kuzynką. Dziewczyny jednak nie dojechały do galerii, ponieważ w samochodzie pękła opona. By poprawić sobie humor, przyjaciółki poszły na lody. Tam Andrea dowiaduje się, że Paula (przyjaciółka) pojechała ze swoim chłopakiem Paulem, do jego rodziców, natomiast  Nicole (również przyjaciółka) została w internacie, bo nauczyciel od matematyki znowu uwziął się nią. Zdenerwowana dziewczyna idzie na piechotę do internatu, by pomóc w nauce przyjaciółce.
      Następnego dnia, bohaterka szykuje się do szkoły. Gotowa wychodzi z pokoju i rusza klatką schodową, by wyjść na dwór. W połowie drogi się zatrzymuję, bo słyszy rozmową swoich przyjaciół. Jareda ( chłopak Chloe ) i znienawidzonego przez niego Nathana, który na każdym kroku jej dokucza. Z miłą chęcią rozmawia z Jaredem. Gdy ten idzie, Andie zostaje sama z Nathanielem. Wkurzona posyła przyjacielowi mordercze spojrzenie, a sama nie patrząc na bursztynowookiego, idzie w dalszą drogę. Chłopak jak zawsze przygotował cięta gadkę, bez której nie mógł się obejść. Wychodząc z budynku, Andrea natyka się na Paulę. Ta jej zaczyna powiadać, jak było u rodziców jej chłopaka. Czekają na resztę swojej paczki i gdy ci przychodzą (nie ma Nathana, bo ten zawsze przychodzi sam chyba, że nie ma słońca) idą razem do szkoły. Pierwsze trzy lekcje mijają bohaterce w spokoju, jednak na następnych dokucza jej Nathan. Na lunchu przyjaciele siadają przy swoim stoliku i omawiają wyjazd w góry, na który wpadła Alex. Postanawiają jechać w czasie balu absolwentów. Na lekcji trygonometrii nauczyciel znowu uwziął się na Nicole. Andrea jest wściekła na Lewisa, dlatego za pomocą swojego daru robi mu psikusy. Niestety. Wybuch radości sprawia, że bohaterka nieumyślnie wywołuje silny wiatr, którego nie może zlikwidować. 


Rozdział 3-4



      Po minionej lekcji bohaterka myśli, jak zlikwidować wichurę. W czasie przerwy wychodzi na dwór, a za nią idzie Nicole i Chloe, które miały z nią trygonometrię. Na dworze przyjaciółki siadają na ławce. Wiatr jest bardzo silny. Andrei w skupieniu udaje się go zmniejszyć, ale nie zlikwidować. Wciąż wieje i jest trochę silny. Dziewczyny orientują się, że dawno był już dzwonek na lekcje. Wystraszone biegną do szkoły na lekcje wf-u. W trakcie przebierania się postanawiają nie iść na lekcję, ponieważ nauczycielka jest bardzo cięta, a jak ktoś się spóźni, to każe biegać. Dziewczyny uciekają, ale w oddali słyszą kroki. Chowają się w pomieszczeniu, gdzie panie sprzątające trzymają rzeczy do sprzątania. Kichnięcie Andie zdradza przyjaciółki. Drzwi otwiera pani Lewis, przez co Andrea i Nicole upadają na ziemię ( w pomieszczeniu było bardzo ciasno ). Dziewczyny idą za nauczycielką wf-u. Kobieta każe im przebiec piętnaście okrążeń sali ( sala jest ogromna, wręcz kolosalna ). Przyjaciółki przebiegły tylko pięć kółek, bo strasznie się zmęczyły. Za namową Alex, Pauli i Matthewa, nauczycielka im odpuszcza. W szatni Andrea rozmyśla, jak zemścić się na pani Lewis.
      Po przebraniu się w mundurek szkolny, Andrea wymyśliła zemstę. Przeszkadza jej w tym Harry, który chciał porozmawiać z nauczycielką na temat jej metod karania. Gdy chłopak poszedł do nauczycielki, Andie zatrzęsła ziemią tak, że piłka od siatkówki wpadła pod nogi pani Lewis i ta poleciała na siatkę, pokazując przy tym swój biust, bo zadarła jej się koszulka. Dziewczyna ucieka z miejsca ,,wypadku’’. Tak się śmieje, że przez nią zatrzęsła się ziemia. Jest wystraszona. Wychodzi na dwór. W szybie na drzwiach doprowadza swój wygląd do porządku. Cofa się i źle staje, przez co po schodach zjeżdża na sam dół. Widzi to wszystko Eric Rooker. Jeden z najprzystojniejszych chłopaków w szkole. Zawstydzona bohaterka ucieka, ale strasznie boli ją tyłek. Wraca do internatu. Tam odrabia lekcje i idzie spać.


Rozdział 5-6



      Alex ma do rodziców podrzucić Andie. Dziewczyny się szykują, ale Alexandra idzie jeszcze do przyjaciółek powiedzieć, że jadą. Andrea wychodzi na dwór, gdzie wpada na Nathana, który gdyby jej nie złapał, to by upadła. Nathaniel jak zwykle mówi głupią gadkę. Bohaterka odkrywa, że chłopak jest twardy i zimny jak skała, co nie jest normalne. Ten idzie, a Andie zostaje z mieszanymi uczuciami. Po drugiej nieobecności Alex, bohaterka z powrotem wchodzi do budynku internatu. Tam widzi, jak jej przyjaciółka całuje się ze swoim nowym chłopakiem, Theo. Andrea ma nadzieję, że ten chłopak może być jej zaginionym bratem, ponieważ ma takie same imię, ale nic na to nie wskazuje. Zasmucona nie przeszkadza zakochanym i idzie na zewnątrz. Tam zaczyna płakać z tęsknoty za bratem. Alex, która później przychodzi, stara się pocieszyć przyjaciółkę, ale marnie jej to wychodzi. Dziewczyny jadą. Andie do rodziców, a Alex do ciotki.
      Na miejscu bohaterkę pod domem zostawia Alexandra. Drzwi otwiera jej ciotka ( wredna babka ), co bardzo ją dziwi. Wchodzi do środka i wita się z rodziną. Cieszy się, kiedy widzi swojego kuzyna, który chodzi do przedszkola. Starsi rozmawiają, a Andie z Tommym  buduje wieżę z klocków. Później idzie z nim na spacer. W czasie drogi chłopczyk pyta się się Andrei, co to jest miłość. Dziewczyna jest zszokowana tym pytaniem, ale tłumaczy mu to. Na placu zabaw szesnastolatka spotyka Alexandrę. Dziewczyny cieszą się na swój widok. Okazuje się, że miłością Toma jest kuzynka Alex. Przyjaciółka bohaterki zapoznaje ze sobą dzieci. Andie wraca z kuzynem do domu. Tam po jakimś czasie Tom i ciotka Margaret wracają do siebie. Andie wychodzi z domu.

Rozdział 7-8



      Bohaterka spaceruje ulicami Nowego Yorku. Jest już ciemno. Postanawia iść na cmentarz, by odwiedzić grób swojego brata. Tam Andrea odmawia modlitwę i chce zapalić znicze, ale nie ma ze sobą zapałek. Niespodziewanie jej ręka zaczyna się palić. Bohaterka jest przerażona. Na wszystkie sposoby próbuje ugasić palącą się dłoń. Nawet tarza się po ziemi, ale nic na to nie działa. Dziewczyna zrezygnowana siada. Drzewko koło niej zaczyna się palić. Ugasza je ziemią. Jest zrozpaczona, bo drzewko się ugasiło, a jej dłoń nie. Zaczyna płakać. W końcu ogień znika. Ręka jest zdrowa. Odkryła, że włada nad trzema żywiołami. A woda? Biegnie do domu, a tam prosto do łazienki. Próba władania nad wodą idzie na marne. Zrezygnowana bohaterka idzie się wykąpać. Dopiero później widzi, że ma kontrolę nad wodą. Zdaje sobie sprawę, że włada nad czterema żywiołami. Po kilku nieprzyjemnych sytuacjach z bladoniebieską cieczą, wraca do swojego pokoju. Tam widzi kalendarz. Ten dzień, to dzień jej urodzin.
      Wieczorem do Andrei dzwonią jej przyjaciele z życzeniami. Andie wszystkim dziękuje, ale denerwuje się, bo wszyscy dzwonią z osobna. Gdy bohaterka odkrywa ich plan, przyjaciele dokańczają jej składać życzenia razem. Bierze w tym udział nawet Nathan. Po skończonej rozmowie, bohaterka idzie na dół do salonu. Tam czekają na nią rodzice z tortem i prezentami ( biżuteria ). Andrea jest wzruszona tym widokiem. Po pewnym czasie, rodzina ogląda zdjęcia. Andie znajduje dziwną fotografię, którą wyrywa jej z rąk jej mama. Podstępem dziewczyna odzyskuje zdjęcie. Idzie do swojego pokoju i tam zamyka się na klucz. Patrzy na fotografię. Znajdowała się na niej jej matka w ciąży z jakimś facetem, który ją obejmował. Fotka było robiona siedemnaście lat temu. Tak wynikało z napisu, który znajdował się na tyle zdjęcia.  Bohaterka odkrywa, że mężczyzna ma takie same oczy, co ona i te same rysy twarzy. Dziewczyna jest zrozpaczona, bo domyśla się, że na zdjęciu jest jej biologiczny ojciec, a jej tata John nim nie jest. Zaczyna płakać i wychodzi na balkon. Orientuje się, że wywołała silną wichurę. Stara się nie myśleć o swoim odkryciu i likwiduje wiatr. Niestety. Podczas jego likwidacji, bohaterce zaczyna ciec z nosa krew, a ona sama traci przytomność.


Rozdział 9-10



      Następnego dnia bohaterka budzi się. Przeraża ją to, że jest cała we krwi, ale w końcu poprzedniego dnia krwawiła. Cieszy się, że udało jej się zlikwidować wiatr. Jest to dla niej ogromne szczęście. Pod nieobecność rodziców sprząta na balkonie. Gdy wraca jej mama, postanawia z nią poważnie porozmawiać. Kobieta wszystko opowiada córce. Andrea dowiaduje się, że zdjęcie, które znalazła, nie należało do jej mamy. Prawdopodobnie ktoś je podrzucił, ale kto? Z matką postanawia, że nie powie nic ojcu. Andie nie chce, by cierpiał. Bohaterka wraca do swojego pokoju i płacze. Ma nieprzyjemne doświadczenie ze swoim darem- wodą. Przyjeżdża jej przyjaciółka i razem z nią jedzie na zakupy. Tam spotykają wujka Andrei. Alex zaczyna myśleć, jak go poderwać, ale Andie uświadamia jej, że ta ma chłopka.
      Kolejnego dnia bohaterka idzie do szkoły. W internacie spotyka Erica, który zmusza ją do spotkania. Dziewczyna godzi się. Na lekcjach strasznie boli ją głowa, co nie jest normalne. Na trygonometrii nauczyciel zadaje bohaterce dodatkowe zadanie domowe, ponieważ ta nie uważała na jego lekcji. Po szkole Andrea idzie z Ericem na ,,randkę’’. Spacerują po parku, gdy zaczyna padać deszcz. Bohaterowie biegiem wracają do internatu. Andie odkrywa, że podczas długiego biegu wcale się nie zmęczyła, co jest dziwne. Do późna odrabia zadanie domowe w trygonometrii.


Rozdział 11-12



      Następnego dnia bohaterka ma trudności ze wstaniem. Idzie do szkoły i w budynku natyka się na Nathana. Chłopak mówi jej, że są do siebie podobni, bo Andrea tak jak on jest blada i ma straszne wory pod oczami. Dziewczyna uważa go za idiotę. Na lekcjach chłopak strasznie jej dokucza. Bohaterka ma go dość. Na przerwie rzucił w nią ,,piłką’’ zrobioną z kartek i obklejoną taśmą. Dziewczyna mu oddaje. Na lekcji angielskiego Nathan ciągle rozmawia z kolegami z tylnej ławki i przez to nauczyciel karze mu przesiąść się do Andrei. Bohaterka stawia torbę na krzesło i wymyśla, że to jej kolega i nie może siedzieć na podłodze, bo się przeziębi. Po lekcjach idzie z Ericem na kolejną ,,randkę’’ do wesołego miasteczka. Przyjaciele bawią się w najlepsze. Eric zaprasza Andreę na bal absolwentów.
      W dniu balu wszyscy się szykują. W pokoju przyjaciółek bohaterki Nathan znowu wkurza Andreę. Zdenerwowana opuszcza pomieszczenie. Idzie z Rookerem na bal. Sala jest ślicznie urządzona. Dziewczyna tańczy ze swoim towarzyszem oraz ze swoimi przyjaciółmi. Nie wiadomo kiedy, jej partnerem staje się Nathan. Andie jest zszokowana. Próbuje wymusić od chłopaka, dlaczego rozpowiedział wszystkim, że chodzi z Ericem. Ten się tylko śmieje. Z czasem bohaterka wychodzi z Rookerem na zewnątrz. Ten wyznaje jej miłość, ale Andrea odrzuca jego wyznania.


Rozdział 13-14


      Andrea wciąż bardzo przeżywa, że musiała dać kosza Ericowi. Bardzo chce, by ten ją zrozumiał. Na parkingu przyjaciele ustalają, kto z kim jedzie w samochodzie. Bohaterka jest między innymi z Nathanem. Podczas drogi zasypia. Na miejscu bohaterowie postanawiają zrobić ognisko. Wypada, że Nathan ma je rozpalić. Andrei przypomina się wspomnienie, że jak była mała, zgubiła się w lesie i coś zobaczyła, ale nie wie co. To ją dręczy. Gdy nikt nie widzi, bohaterka sprawia, że ognisko wciąż się zapala i gaśnie. Chce zrobić na złość Nathanowi. Chłopak patrzy zdezorientowany na to, co się wydarzyło. Następnie przyjaciele smażą kiełbaski, po czym zaczynają grać z butelkę. Wymyślają śmieszna zadania. W trakcie gry przyjaciele bohaterki dowiadują się, że Eric pocałował Andreę. Bohaterka dostaje za zadanie, by pocałować Nathana. Wypełnia je.
      Następnego dnia Andrei śni się bardzo dziwny sen. Jest w nim, że spotyka dziwne istoty, a również Nathana, który okazuje się być wampirem. Bohaterka jest tym przerażona. Wraz z przyjaciółmi- oprócz Nathaniela, który zostaje- idzie pochodzić po górach. W lesie widzi postać. Idzie za nią, zostawiając niczego nieświadomych przyjaciół. W lesie osoba znika. Andrea słyszy natomiast w głowie czyjś głos, ale nie wie, kogo. Ostrzega ją przed wrogami, ale bohaterka nie wie, kim oni są. Za namową głosu wchodzi na drzewo. Obserwuje, jak nieznani jej mężczyźni rozmawiają, że muszą kogoś zabić. Osoby, które zamieszkały w domku z ludźmi. To wszystko jest dla Andie niezrozumiałe. Gdy przychodzi wróg mężczyzn, oni uciekają. Okazuje się nim być Nathan. Głos mówi bohaterce, by bez niego się nigdzie nie ruszała. Z szoku spada z drzewa prosto w ramiona Nathaniela- podczas spadania nieźle się obiła. Okazuje się, że zrobiła sobie coś w nogę. Nathan przerzuca sobie bohaterkę przez ramię i tak wracają do domu. Głos mówi, że chłopak wie, kim ona jest. To jeszcze bardziej dołuje Andreę. Na miejscu wszyscy patrzą z szokowaniem na przybyłych. Andie robi przyjaciołom pamiątkowe zdjęcie.


Rozdział 15-16



      Po dziwnych przeżyciach bohaterka toczy walkę z myślami. Po pewnym czasie schodzi do przyjaciół w których jak się okazało, nie mogło obejść się bez alkoholu. Andrea chcąc nie czuć się gorsza, dołącza do nich. Upija się już po dwóch butelkach piwa, co źle na nią działa. Bohaterce zaczyna odbijać, przez podpala las. Zachowuje się jak psychicznie chora. Gdyby nie dziwne umiejętności Nathana, to las by spłoną. Gdy Andrea trzeźwieje, ponownie wychodzi na dwór. Tam atakuje ją mężczyzna, który chce ją zabić. Nathaniel ją ratuje.
      Nathaniel i Andrea od feralnego wydarzenia siedzącą w salonie. Bohaterka wciąż się boi. Nathan zaczyna jej opowiadać, dlaczego tak się stało. Dowiaduje się, że faceci, którzy ją zaatakowali to wilkołaki, a czarownica powiedziała  Nathanowi, kim tak naprawdę jest. Andrea mu nie wierzy szczególnie wtedy, gdy chłopak wyjawia jej, że jest wampirem. Dziewczyna ucieka do swojego pokoju. Po pewnym czasie idzie do szopy z narąbanym drzewem, by się odprężyć. Odkrywa, że Nicole i Matthew są parą. Gdy bohaterka idzie do swojego pokoju, spotyka tam Nathaniela. Bohaterowie dokańczając swoją wcześniejszą rozmowę. Andrea dowiaduje się, że jest w połowie wampirem. W wielkim szoku wybiega z domu. Nathan biegnie za nią, a zszokowani przyjaciele nie wiedzą, co zrobić.


Rozdział 17-18

      Andrea wciąż jest w szoku i ucieka przed Nathanem. Chce zapomnieć o tych wszystkich przeżycia, ale jak na złość nie może. Po tym jak wpadła w chaszcze, udaje jej się uciec Nathanielowi. Jednak ten szybko ją odnajduję. Andie przez przypadek rani się w rękę i przez to zaczyna jej krwawić. Nathan zostaje wystawiony na próbę i tylko siłą woli powstrzymuje się przez rzuceniem się na dziewczynę. Gdyby nie wilkołak, który się na niego rzucił, stałoby się najgorsze. Ogromne zwierzęta atakują swoich wrogów. Wampir chce jakoś dojść do porozumienia, ale wilkołaki nie chcą go wysłuchać. Zaczyna się walka na śmierć i życie. Andrea w pierwszy odruchu chce uciec, ale nie może znieść myśli, że miałaby zostawiać Nathana samego. Sama zaczyna walczyć i po tym, jak Nathaniel zabija niektórych z wilkołaków, Andie za pomocą swojego daru - ognia - uśmierca swojego wroga. Bardzo tego żałuje, ale pociesza się myślą, że zrobiła to w swojej obronie. Po zabiciu kilku wilkołaków, Andrea zostaje zaatakowana i rzucona na drzewo, gdzie mocno uderza się w głowę, przez co traci przytomność. Zwierzęta, które pozostały, uciekają.
      Bohaterka czuje ogromny ból. Jest myśli, że pali się żywym ogniem. Przemiana dziewczyny w dhampirzycę dobiegła końca. Budzi się w jaskini, gdzie odkrywa, że ma wyostrzone zmysły. W oddali widzi Nathaniela, który jej się przygląda. Bohaterowie zaczynają rozmowę, która jest w miarę normalna, ponieważ zawsze Andrea odnosiła się do wampira z wrogością. Już na początku, chłopak zaczyna wkurzać Andreę. Gdy dhampirzyca dowiaduje się, że nie będzie mogła spotykać się z przyjaciółmi i rodzicami, popada w rozpacz. Zaczyna walić wampira po swoim torsie, a ten tylko czeka, aż ta da upust swojej złości. Andie odkrywa, że jej łzy są krwawe. Nie może w to uwierzyć, ale nie wie jeszcze wielu rzeczy o istotach z legend. Nathaniel godzi się opowiedzieć dziewczynie o tym, jak stał się wampirem.


Rozdział 19-20


      Nathan opowiada Andrei swoją historię o tym, jak stał się wampirem, a działo się to w Paryżu... Bohaterka jest zszokowana tym, że chłopak wykazał się taką bezdusznością mówiąc, że nie było mu żal rodziców, kiedy to musiał ich bez słowa opuścić. Wampir opowiada dziewczynie o istotach, jakie żyją w świecie, w jakim się znalazła. Dowiaduje się wielu ciekawych rzeczy o czarownicach, wilkołakach, jak i dhampirach, jakim jest ona sama. To wszystko jest dla niej czymś nowych i zaskakujących, bo wciąż wydaje jej się, że śni. Jednak mimo to cierpi z powodu, że nie będzie mogła spotkać się z bliskimi. Przed oczami staje jej wizja jej pogrzebu, przez co czuje się jeszcze gorzej. Nathan stara się ją pocieszyć, ale to działa nie na długo. Dziewczyna wciąż cierpi. Z czasem orientuje się, że w kieszeni ma zdjęcie swojej mamy z jej biologicznym ojcem. Zaczyna rozumieć, że nie ma to nawet najmniejszego sensu, gdyż jej ojciec zostawił jej mamę bez słowa, jak ta zaszła w ciążę, a na zdjęciu wyraźnie było widać, że mama Andrei jest w ciąży, a ojciec obejmuje ją ramieniem i oboje wyglądają na szczęśliwych. To powoduje mętlik w głowie bohaterki.
      Nathana bardzo interesuje postać Theo, brata Andrei, dlatego prosi dziewczynę, by ta mu o nim opowiedziała. Mimo łez i żalu, jakie wypełnia serce bohaterki, Andie zaczyna mówić chłopakowi o swoim bracie i o tych wszystkich wspaniałych chwilach, jakie z nim spędziła. Nathaniel uważnie tego wszystkiego słucha, ale jest mu żal dziewczyny, która wciąż jest smutna z tego powodu i nie może się s tym pogodzić. Jak zawsze stara się ją pocieszyć i nawet mu to wychodzi. Andrea orientuje się, że od jej przemiany w dhampira, świetnie dogaduje się z wampirem i nawet się z tego cieszy. Bohaterka dowiaduje się kolejnych rzeczy, dotyczących jej rasy i za bardzo nie jest z tego zadowolona. Po długim marudzeniu Andie, Nathan powoduje zmianę pogody, że słońce już nie świeci i wraz z towarzyszką wychodzą w końcu z jaskini. W czasie drogi pojawia się nieprzyjemna sytuacja. Andrea czuje w powietrzu zapach krwi człowieka, ale nie zdaje sobie z tego sprawy. Mimo prób Nathana, bohaterce udaje się uciec i tym sposobem omal nie zabija swojej przyjaciółki Nicole, która z przyjaciółmi jej i Nathaniela szukała. Cudem wszystko kończy się szczęśliwie, a Andrea wciąż nie zdawała sobie sprawy z tego, co zrobiła.


Rozdział 21-22


          Andrea po tym, jak w pełni doszła do siebie zaczęła się nad sobą użalać. Czuła się winna i nie mogła pogodzić się z myślą, że omal nie zabiła swojej przyjaciółki. Jej humor poprawił się, kiedy to Nathan powiedział, że zahipnotyzował Nicole i ta niczego nie pamiętała. Bohaterowie doszli do swojego celu, jakim był średniowieczny zamek. Po nieprzyjemnym dla Andrei spotkaniu z myszką, Andie i Nathaniel dochodzą do wieży, z której po jakimś czasie zeskakują — Andrea ląduje w ramionach wampira. Gdy dhampirzyca ponownie zeskakuje z wieży, Nathan używa swojej mocy i dzięki telekinezie sprawia, że Andrea zawisa w powietrzu. Wampir nawet nie ma najmniejszego zamiaru postawić ją na ziemi. Zdenerwowana dziewczyna rzuca w wampira ognistymi kukami i po jakimś czasie traci kontrolę nad swoim darem ( żywiołem ziemią ) i powoduje, że ziemia niekontrolowanie zaczyna się rozstępować. Z pomocą Nathana udaje jej się na powrót zapanować nad mocą.
      Po długich namowach dhampirzycy, Nathaniel stawia ją na dół, tyle że... Andrea ląduje w rzece. Dziewczyna jest wściekła, a dla wampira to kolejny powód do radości. Bohaterka ma zamiar zrobić mu krzywdę, ale zapomina o całym zdarzeniu, kiedy to zauważa swoje odbicie w rzece i stwierdza, że zmieniła się na twarzy. Po wyjściu dziewczyny z wody, Nathan idzie do domku ( tego, w którym mieszkali z przyjaciółmi ) po suche ciuchy Andrei. Andie w tym czasie zabiera się za sprzątanie zamku, a przy okazji jego zwiedzania. Podczas porządków znajduje drogocenny diadem. Po powrocie Nathana zaczyna z nim rozmowę ( w międzyczasie wydarzyła się zabawna sytuacja, w której to pod nią załamało się krzesło ) i zastanawia się nad opcją poznania swojego biologicznego ojca. Do tego jeszcze na stole pojawia się zdjęcie, jakiego według Andrei wcześniej nie było. Bohaterowie wychodzą na zewnątrz, gdzie dochodzą do drzwi, które schodami prowadziły głęboko na dół. Wszędzie panowały egipskie ciemności, przez co dhampirzyca spada ze schodów i oddala się od Nathana. Wytwarza swój ogień i doznaje paniki, ponieważ natyka się na ludzki szkielet. Podczas ucieczki zdarza się podobna sytuacja. Gdy dziewczyna odnajduje w ciemnościach Nathana ( jej ogień zgasł ) wymierza wampirowi siarczysty policzek, ponieważ ten ją zostawił. Bohaterowie w oddali zaczynają słyszeć dźwięk przypominający kołowrotek.


Rozdział 23-24


      Andrea i Nathan podczas swojej drogi widzą przeróżne wizje, które wyglądają jakby była to rzeczywistość. Andie namawia wampira, by wrócili do zamku, ale ten za wszelką cenę chce sprawdzić, czy ktoś w pobliżu jest. W pewnym momencie pojawia się kruk, który przemienia się w czarownicę. Staruszka prowadzi bohaterów do zamku, gdzie na miejscu robi rewolucje, gdyż zaczyna wyczarowywać meble i wyposażać wnętrze. Podczas oglądania telewizji w wiadomościach jest komunikat o zaginięciu Nathana i Andrei. Dhampirzyca ponownie cierpi po stracie bliskich osób. Z czasem Andrea bez celu błąka się po zamku. Na swojej drodze natyka się na zdjęcie przedstawiające jej rodziców, mimo iż wcześniej je porwała. Na fotografii biologiczny ojciec bohaterki uśmiecha się. Po kilku próbach zniszczenia zdjęcia ( m.in. spalenia ), ono wciąż się odnawia. Wystraszona dziewczyna ucieka z miejsca zdarzenia. Wieczorem Nathan i Andrea dowiadują się, że Jessica ( czarownica ) jest siostrą Nathaniela.
      Bohaterowie nie mogą uwierzyć w szokujące wyznanie. Czarownica przybiera postać młodej dziewczyny ( z twarzy podobnej do Nathana ) i zaczyna opowiadać swoją historię ( okazuje się, że głos, który słyszała w głowie Andrea zanim przemieniła się w dhampira, to była Jessi ). Później za pomocą swojej magii pokazuje bohaterom wizje zza życia wampira. Później gdy każdy czymś się zajął, Andrea poszła spać. Zaczął śnić się jej sen, w którym spotkała wampira, ale nie wiedziała, kim tak naprawdę był. Andie opowiada czarownicy i Nathanowi swój sen. Jessica wyjaśnia, jak tak naprawdę rodzą się dhampiry:
,,(...) — Ech... — westchnęła. — Dhampiry... Powstają ze związku człowieka z wampirem, ale! Jest jedno ,,ale’’! — spojrzała na nas groźnie, byśmy jej nie przerwali. — Potrzebna jest do tego magia. Bardzo... silna, czarna magia, którą mogą używać jedynie najsilniejsze czarownice. Tak naprawdę jest ona zakazana, ale niestety pojawiają się czarownice, które ją używają... w różnych celach. Nie koniecznie tych dobrych. By człowiek, a dokładniej to kobieta zaszła w ciążę z wampirem, wampir wcześniej musi wypić eliksir... Nie patrzcie tak na mnie, bo ja nie wiem, jak się go sporządza! — wykrzyczała ostatnie zdanie, jakbyśmy my ją o coś podejrzewali. — Oprócz eliksiru, czarownica może też rzucić na wampira czar... ale on jak i mikstura działa tylko dobę. Później... No. Sami wiecie — zawstydziła się. (...)’’
Później Andrea opowiada dziwną sytuację ze zdjęciem. Bohaterowie idą w tamto miejsce, ale fotografii nie ma. Gdy dhampirzyca ponownie znajduje się sama, zdjęcie pojawia się, a ojciec na niej informuje dziewczynę, że niedługo się spotkają. Przerażona ucieka do ,,salonu’’, gdzie Jessica siłą zakłada Nathanowi, a później Andrei różowy sweterek.


Rozdział 25-26


      Andie decyduje się nic nie mówić o zdjęciu. Chce pobyć w samotności i z tego powodu idzie na wieżę. Tam wydaje jej się, że widzi postać, ale było to tylko chwilowe. Gdy wraca na dół, okazuje się, że Nathan poszedł na polowanie, więc dhampirzyca przygląda się kolejnym magicznym sztuczkom Jessici. Andrea chce dowiedzieć się od czarownicy, dlaczego ta przyszła, ale ona jak zawsze nic nie chce powiedzieć i unika tematu. Gdy Jessi na chwilę się oddala, Andrea momentalnie znajduje się w innym miejscu. Jest to ten sam las, jaki był w jej śnie. Dziewczyna spotyka tam osobę i atakuje ją za pomocą swojego daru — ognia. Tajemniczą postacią okazuje się być jej biologiczny tata, który chce, by się do niego przyłączyła. Dziewczyna nie godzi się na to. Gdy z powrotem trafia do zamku, znajduje się pod ostrzałem pytań Nathana i Jessi. Dhampirzyca czuje się zagubiona. Chce być silna, ale nie potrafi. Mówi rodzeństwu Hiller o interesie, jaki ma jej ojciec. Jessica od razu wspomina o potężnej czarownicy Hildzie, która niegdyś  uciekła, ponieważ ścigano ją, bo chciała rozpętać wojnę pomiędzy czarownicami, wilkołakami i wampirami.
      Andrei śni się sen, w którym jej biologiczny ojciec — Michael, poszedł do jej rodziców. Tam na jaw wychodzi prawda o spowodowaniu wypadku przez Johna — przybranego tatę Andrei, w którym zginęła ukochana Michaela. Wampir w ramach zemsty mówi Elsonowi o zdradzie jego żony i że Andrea tak naprawdę nie jest jego córką. Zdesperowany John postanawia wyprowadzić się z domu. Jessica utwierdza Andreę w fakcie, że to, co wydarzyło się w śnie, wydarzyło się naprawdę. Dziewczyna wychodzi z zamku, by na spokojnie sobie wszystko przemyśleć. Gdy wraca, przez przypadek podsłuchuje rozmowę rodzeństwa Hiller, w którym ci wspominają o jej mamie. Nie chcą jej nic powiedzieć, a szczególnie Nathan. Dziewczyna zostaje ,,zaszantażowana’’. Ma pocałować Nathaniela, a on w zamian jej odpowie.


Rozdział 27-28


Andrea wspomina sytuację, jaka miała miejsce. Pocałowała Nathana, ale ten nie dotrzymał danego słowa, przez co dhampirzyca zdenerwowała się. Gdy siedziała na wieży, pojawiła się Jessica. Dziewczyna próbowała dowiedzieć się czegoś tym razem od niej. Przekonana czarownica za pomocą swoich sztuczek pokazała, jak mama Andie otwiera list, w którym jest pozew o rozwód. Po skończonej rozmowie przyjaciółek, Andrea postanowiła wybrać się na spacer po lesie. Niespodziewanie natyka się tam na Erica. Zszokowana zaczyna panikować, ponieważ momentalnie przypomina jej się sytuacja z Nicole. Uparcie stara się ignorować zapach krwi przyjaciela, ale w końcu nie wytrzymuje i gryzie go. Na szczęście w porę zdaje sobie sprawę, co tak naprawdę robi. Po trudnej rozmowie Rooker odchodzi, a zjawia się Nathan, który uświadamia Andreę, że nieświadomie wymazała chłopakowi pamięć. Do tego wychodzi na jaw, że wampir pojawił się wcześniej i specjalnie czekał, aż dhampirzyca ugryzie Erica. Po powrocie do zamku, Andrea odnajduje zdjęcie. Przed dotknięciem go uprzedza ją Jessica. Czarownica próbuje zniszczyć fotografię, ale ta unika ciosów, po czym zaczyna atakować bohaterki. Z czasem zdjęcie przenosi Andreę do nieznanej części lasu, który nie jest zwykły, lecz magiczny. Wędrując w nieznanym kierunku, dochodzi do chatki.
      Dhampirzyca decyduje się pójść w kierunku domku. Po drodze zostaje złapana przez drzewo, które same wrzuca ją do chatki. Andrea próbuje się wydostać, ale jej próby idą na marne. Nawet jej dar został zablokowany. Dochodzi do spotkania Andie z czarownicą. Dziewczyna próbuje uciec, ale nic z tego. Pojawia się biologiczny ojciec Andrei. W pomieszczeniu, gdzie wszyscy się znajdowali, okazuje się, że są również cztery siostry wiedźmy. Gdy nadarza się odpowiedni moment, Andrea ucieka. Niestety ponownie zostaje złapana, ponieważ nie jest z stanie zapanować nad swoimi mocami. Było o wiele gorzej, niż zawsze. Wszyscy z powrotem znajdują się w pomieszczeniu, co poprzednio. Okazuje się, że złą czarownicą jest Hilda. Andrea wciąż nie wie, o co chodzi z obietnicą, jaką dała Michaelowi czarownica. Gdy ma dojść do najgorszego, zjawiają się Jessi i Nathan. Przyszli ratować Andreę. Zaczyna się walka. Hilda wyczarowuje cztery ogromne potwory, które mają się zająć przybyłymi, a wcześniej unieruchamia Michaela, który, o dziwo, chciał ratować córkę. Wiedźma w tym czasie chce zająć się Andie, która chce ratować przyjaciół, ale im znajduje się bliżej czarownic, tym jest coraz słabsza i bardziej boli ją głowa. Hilda odbiera Andrei moce i jeden z żywiołów wędruje do jednej z jej sióstr. Michael błaga córkę, żeby mu pomogła. Nie chce zostać zabity. Bohaterom cudem udaje się uciec poprzez teleportowanie się, a ktoś w ostatniej chwili łapie Andreę za rękę.


Rozdział 29-30


      Bohaterowie bezpiecznie teleportują się. Okazuje się, że osobą, która złapała Andie za rękę, jest babcia rodzeństwa Hiller, Isabella (czarownica). Idą do domku Belli, gdzie mają zamiar się kryć. Tam niespodziewanie pojawia się Michael. To babcia rodzeństwa mu pomogła. Wychodzi na jaw, że w układzie, jaki Michael zawarł z Hildą, chodziło, że on miał dostarczyć jej Andreę, a ona w zamian miała wskrzesić jego ukochaną, którą niegdyś zabił przyszywany ojciec Andie. Dhampirzyca jest wściekła na ojca i nie chce z nikim rozmawiać. Dopiero Jessice to się udaje. Młoda czarownica opowiada jej, jak doszło do sporu pomiędzy gatunkami (m.in. dlaczego Hilda stała się zła (wilkołak zabił jej matkę)), a później o mocach czarownic, które same wybierają sobie właściciela (moce, które posiadała Andie, tak naprawdę należały do sióstr Hildy, ale zostały im odebrane i na właściciela wybrały sobie Andreę).
      Dhampirzyca siedzi z Jessicą na drzewie. Widzą idące wilkołaki (Jessi rzuciła na siebie i towarzyszkę czar, by nie zostały zdemaskowane). Jeden z nadnaturalnych podnosi głowę (byli przemienieni w wilki) i zauważa przyjaciółki, jednak nic nie mówi reszcie watahy, co dziwi dziewczyny. Andie dowiaduje się, że młode czarownice, dopóki nie zakończą nauczania, starsze czarownice wiedzą, jak używają potężnych czarów. Dziewczyny natykają się na wilkołaków. Okazuje się, że poszukują Hildy. Jessi decyduje się teleportować wraz z Andie, bo jeden wilkołak chce się na nie rzucić. Lądują niedaleko wioski czarownic. Hiller zamienia Andreę w czarownicę i przechodzą przez wioskę, aż w końcu bezpiecznie do domku Isabelli, gdzie nie było już Michaela. Wszyscy zastawiają się, dlaczego wataha szukała wiedźmy.


Rozdział 31-32


      Znudzona Andrea postanowiła wyjść na spacer. Gdy postanawia wracać, słyszy przerażony krzyk kobiety. Boi się, ale mimo to postanawia sprawdzić, co się dzieje. Znajduje swojego ojca, który właśnie kończył pożywiać się krwią nieżywej już kobiety. Dziewczyna brzydzi się ojca jeszcze bardziej. Ucieka z miejsca zdarzenia i dochodzi do spokojnego i cichego miejsca. Tam znowu natyka się na ojca, który zaczyna mówić o więzi, jaka ich łączy. Zdezorientowana postanawia w końcu wrócić do chaty. Niespodziewanie natyka się na chłopaka, którego już widziała (zdradziły go niepowtarzalnie niebieskie oczy). Od chłopaka dowiaduje się o przepowiedni, która ich dotyczy. Łapie ją za rękę i wtedy ją słyszy. Wilkołak wyjawia również, że długo jej szukał i odszedł z watahy, na co wskazywał tatuaż, który pojawia się wygnanym lub tym, którzy odeszli. Dhampirzyca postanawia zabrać chłopaka do chatki, choć nie jest pewna, czy dobrze robi. Na miejscu chłopaka rozpoznaje Jessica.
      Okazuje się, że wilkołak, Dominic, zna Jessi i Bellę. Wszyscy wchodzą do chaty, choć jej właścicielka jest trochę zła na Andreę, że ta go przyprowadziła. Dominic opowiedział to samo, co Andrei (w wieku szesnastu lat od czarownicy dowiedział się więcej o przepowiedni). Bohaterowie chcą odnaleźć trzecią osobę, o której jest nowa w przepowiedni. Okazuje się, że Hilda wykradła płomień wszystkim, tylko nie wampirom (każda rasa posiada płomień, który daje siłę). Jessi i Dominic w zaciszu wspominają dawne czasy i opowiadają nawzajem, co wydarzyło się po ich rozstaniu (byli przyjaciółmi). Podczas nieobecności przyjaciół Nathan mówi, że trzeba jak najszybciej zabić Hildę, zanim będzie gorzej. Andrea się waha. Wtedy przychodzą Jessi z Dominiciem.


Rozdział 33-34


      Nathan idzie do kryjówki wampirów w celu spotkania się z przywódca. Na miejscu spotyka swojego przyjaciela z dawnych lat, Harry'ego. Ten opowiada mu, co wydarzyło się podczas jego nieobecności i zaprowadza go do nowego przywódcy, Vincenta (wampiry mieszkają w jaskiniach, w których wnętrzach znajdują się pomieszczenia, urządzone jak w zwykłym domu). Nathan ostrzega go przed Hildą i mówi, że szukają trzeciej osoby z przepowiedni. Pyta się, czy może się do nich dołączyć.
      Vincent nie zgadza się na uczestnictwo Nathana w poszukiwaniach. Mówi, że nie powinien się wtrącać, bo to może się źle skończyć. Wampir jest zły. W tym czasie Andrea z Dominiciem szykują się na wyprawę. Po długiej rozmowie Jessi przekuje ich, że zamieni ich w czarownice, bo decydują się wyruszyć do ich wioski. Wraca Nathan, który kłamie, że przywódca pozwolił mu iść. Jessica na osobności rozmawia z bratem i odradza mu, ale ten się jej nie słucha i mówi, że jej nie ufa. Zraniona dziewczyna przemienia brata w czarownicę i zostaje sama. Reszta poszła do wioski, a tam każdy poszedł w swoją stronę. Andrea przykuwa uwagę czarownic. W tym czasie Dominic wyczuwa, że dhampirzyca jest w niebezpieczeństwie (to przez wieź, jaka powstała przez łączącą ich przepowiednię). Nathan idzie za dwoma czarownicami. Dochodzi do budynku, gdzie znajduje się przywódczyni, Hekate. Uważnie przysłuchuje się ich rozmowie i dowiaduje się, że Vincent zorganizował spotkanie dla przywódców gatunków. Gdy Hekate ma wizję, że we wiosce znajdują się osoby, poszukujące czarownicy z przepowiedni, ostrożnie się wycofuje. Z wilkołakiem ratuje Andreę z tarapatów. Teleportują się, ale, o dziwo, niedaleko od wioski. Uciekają, lecz uniemożliwia im to Hekate, która zamknęła ich w niewidzialnym ,,pomieszczeniu’’, które blokuje umiejętności.

Rozdział 35-36


      Hekate obserwuje, jak Andrea przechodzi przez niewidzialną ścianę. Orientuje się, że ta posiada jeszcze większą moc, niż sądziła. Wraz z nią przechodzi w inne miejsce, pozostawiając dezorientowanego Nathana i Dominica, by opowiedzieć jej legendę o dwóch czarownicach (jedna z nich, Morgana, miała odebrać moc swojej przyjaciółce, Marze, która każdej nocy zamieniała się w ducha (została na nią rzucona klątwa) i w wyniku tego część mocy Morgany trafiła do Mary. Po tej drugiej zaginął później ślad). Hekate uświadamia Andrei, że gdy Hilda zabrała jej dar, dostała część mocy Hildy i mówi, żeby ich nie używała. Czarownica rzuca na Andie zaklęcie blokujące umysł, by nikt nie mógł czytać jej w myślach. Obie wracają do chłopaków. Tam Hekate ich uwalnia i zagadkowo mówi, gdzie mają szukać trzeciej osoby z przepowiedni. W tym samym czasie jedna ze złych czarownic schodzi do podziemi, gdzie znajduje się jej potwór. Mówi mu, żeby zabił jedną osobę. Bestia wie o kogo chodzi i od razu leci do domku Aweny, opiekunki trzeciej osoby z przepowiedni, i ją zabija.
      Bohaterowie nie wiedzą dokąd podążać. W końcu postanawiają zrobić postój, żeby Andrea się przespała. Gdy ta śpi, śni jej się Theo, jej brat (jest w postaci ducha. Wyjaśnia, że zabił go krwawy wilkołak). Ten ją ostrzega, żeby nie szli do miejsca, które wskazała im Hekate, ponieważ jej tam nie ma i po jakimś czasie znika. Dziewczyna budzi się z krzykiem. Obok niej jest Dominic, który informuje, że Nathan zamienił się w kamień. Dziewczyna jest załamana i prosi chłopaka, żeby nie zostawiali Nathana. Przekonany Dominic zamienia się w wilka (jako jeden z niewielu posiada zdolność, że może to robić, gdy nie ma pełni) i biegnie do domku Belli, gdzie zastaje Jessicę. Informuje ją, co zaszło. Dziewczyna wraz z nim wraca do Andrei. Tak jak ona jest załamana. Postanawia, że zabierze Nathana ze sobą, a Andrea i Dominic niech idą na poszukiwania dziewczyny z przepowiedni. Dhampirzyca mówi chłopakowi o swoim śnie. Wkrótce pojawia się Theo.


Rozdział 37-38


      Na polanie siedzi Lilith (trzecia osoba z przepowiedni). Wraz z nią jest Rose (duch). Młoda czarownica pyta się, jak umarła. Rosalie z bólem wspomina tamten dzień i po krótce mówi jej, że zabił ją krwawy wilkołak i właśnie przez to stała się duchem. Chwilę później pojawia się bestia (ta sama, która zabiła Awenę). Atakuje Lilith, ale zjawia się fałszywa Awena i ratuje ją. Unieruchamia Rose i zabiera ze sobą niczego nieświadomą Lilith, choć ta zauważa dziwne zachowanie ,,opiekunki’’. W tym czasie zdesperowana Jessica próbuje odczarować Nathana, jednak wszystkie jej próby idą na marne. Pojawia się Bella, która mówi, że wszystkie osoby, które wtrącają się nie w swoje przeznaczenie, zamieniają się nieodwracalnie w kamień.
      Andrea cieszy się, że w końcu jest z bratem, jednak ten ma pewne przeczucie, że coś złego może się wydarzyć. W tym czasie przerażona Lilith odkrywa, że jej Awena wcale nie jest Aweną i domyśla się, że ta nie żyje, co stwierdza z ogromnym smutkiem. Wciąż nie wie, kim jest czarownica, która podstępem ją uprowadziła. Próbuje uciec, ale zostaje unieruchomiona i zamknięta w lochu. Andreę i Dominica zaatakowały kościotrupy, które zaczęły wychodzić z ziemi. Zniszczone po jakimś czasie odnawiają się. Z racji, że jest ich coraz więcej, Dominic z Andreą uciekają. Wilkołak zapytany przez Andie o swoją dziwną bliznę mówi, że jego ojciec nie żyje (został zabity przez krwawego wilkołaka). Z powodu, że księżyc jest w nienaturalnie dużych rozmiarach, chłopak mówi, że narodził się kolejny krwawy wilkołak. Zdesperowana Rose dociera do domu Aweny. Orientuje się, że czarownica nie żyje. Idzie do Theo, który ją pociesza. Rosalie mówi mu, że Hilda porwała Lilith i że wojna jest nieunikniona. Andrea i Dominic odkrywają przejście do dziwnego tunelu. Czują tam obecność trzeciej osoby z przepowiedni, dlatego tam idą. Będąca tam Lilith modli się, żeby nie przychodzili (też czuję ich obecność). Natomiast Hilda cieszy się, że jej plan się powiódł.

Rozdział 39-40


...


Epilog



...

Witam! Założyłam tę zakładkę, by lepiej było nadrabiać zaległości nowym czytelnikom, jak i też po to, by było można sobie poprzypominać, co działo się wcześniej. Myślę, że jest to bardzo pomocne i na pewno większość z tego skorzysta, bo ja wiem, jak to jest nadrabiać te wszystkie zaległości szczególnie, gdy rozdziały są długie, a to nawet może odstraszyć... Streszczenia notek powinny się pojawiać co dwa rozdziały, ale nie obiecuję, że tak będzie, ponieważ nie zawsze mam na to czas. Pozdrawiam cieplutko! :***

17 komentarzy:

  1. Super pomysł z tym streszczeniem. Czytelnik, w każdej chwili może wejść do zakładki i szybko przypomnieć sobie wcześniejsze rozdziały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz. W sumie to nie był mój pomysł. Już dwa blogi, które czytam mają takie streszczenie, więc ja też postanowiłam takie napisać, bo rozdziałów jest już kilka, a one są długie. W końcu jakby komuś się spodobało i chciałby szybciej nadrobić zaległości, to przeczyta streszczenie i będzie wiedział, co i jak :D Ale jeśli mam być szczera, to nie brałam pod uwagę tego, że można sobie przypomnieć rozdziały. Założyłam tą zakładkę głównie z myślą o nowych czytelniach ^.*

      Usuń
  2. Świetny pomysł na streszczenia :D
    http://wolfs-queen.blogspot.com
    zapraszam do siebie na nowy rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Już lecę na rozdział ;***

      Usuń
  3. Cześć! ^^
    Świetny pomysł z tym streszczeniem, naprawdę. :) Po rozejrzeniu się tutaj wiedziałam już, że chcę tutaj zostać, ale niestety za Chiny nie wyrobiłabym się z czytaniem. ;c A tu proszę! :D Ułatwiłaś mi to bardzo.
    Tak więc postaram się skomentować to, czego się już dowiedziałam. ^^
    Zacznę może od tego, że historia już od prologu bardzo mi się spodobała. :) Mamy nutkę fantasy, ale nie przesadzasz z tym i to jest naprawdę bardzo fajne.
    Och... :c Jakie to smutne. Taka mała dziewczynka płacząca po śmierci swojego brata. To straszne. Po kolejnych rozdziałach widać, że wciąż bardzo go kocha i za nim tęskni.
    Panowanie nad czterema żywiołami, to musi być naprawdę super sprawa! Też bym tak chciała! :D Tylko nie chciałabym tracić panowania nad tym darem, bo można wywołać niezły kataklizm. xd
    Hmm... ;> Czy tylko ja bardziej lubię Nathana niż Erica? xd Uwielbiam takich nie grzecznych chłopców! A skoro on taki zaczepny, to bardziej nie mogłaś mi dogodzić. :D Czuję, że mimo randek i wyznania miłości przez Erica, Andrea przekona się z czasem do Nate'a. Och, jakie to by było cudowne! <3 I tak się zastnawiam... On jest jakimś wampirem? xd Twardy jak ściana, blady z podkrążonymi oczami, wspomniałaś coś o niewychodzeniu na słońce... Jej, teraz to mnie zaintrygowałaś! <3
    O zgrozo... Całe życie żyła w błędzie? Jej tata nie jest jej tatą...? To kto nim jest? Uważam, że jej mama źle robi ukrywając to przed mężem. :c Powinna wyznać mu prawdę już na początku, bo teraz gdy dowie się o ty sam, może na zawsze stracić zaufanie do żony. :<
    Cóż, czekam na kolejnu rozdział, który skomentuję już normalnie pod postem!
    Pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku! Dziękuję bardzo! ^.^ Tak bardzo się cieszę, że Ci się podoba! Postanowiłam zrobić zakładkę ze streszczeniem, bo uznałam, że szybciej będzie się nadrabiało nowym czytelnikom i widzę, że tak jest :D Tak, fantastyka jest- mój ulubiony gatunek. Może nie tak dużo, ale później będzie jej... Oj sporo! :3 Też uważam, że to jest smutne, że Andrea straciła brata :( Wciąż jest jej trudno się z tym pogodzić i wciąż za nim tęskni. Też chciałabym panować nad czterema żywiołami! Piąteczka! :* Zgadzam się, że można przez to nieźle nabroić... Powiem, że nie tylko Ty lubisz Nathana bardziej niż Erica. Wszyscy go kochają! <3 Czy Andrea przekona się do Nathaniela? Niestety nie powiem Ci, czy masz rację. To taka słodka tajemnica, ale z czasem to wyjdzie ;> Tak. Nat jest wampirem! Tego, to ja nie ukrywam xD No cóż... Matka bohaterki bała się jej powiedzieć prawdę. Czy dowie się też o tym jej ojciec? Zobaczy się ;3 Kim jest biologiczny ojciec Andie? To też z czasem wyjdzie. Prawdopodobnie za kilka rozdziałów. Jeszcze nie umiem powiedzieć dokładnie za ile xD Jeszcze raz serdecznie dziękuję! Również pozdrawiam! :***

      Usuń
  4. Wcześniej nie zauważyłam tej zakładki, ale to świetny pomysł, szczególnie dla tych którzy są leniwi i nie chce im sie nadrabiać jeśli rozdziałów jest dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D Heh. Zdradzę, że pomysł zgapiłam od innych osób, bo uznałam, że będzie lepiej nadrabiać nowym czytelnikom :D

      Usuń
  5. Hej, radziłaś mi zatrzymać się tutaj, jednak ja wolę wgłębiać się we wszystko po kolei i czytam. Jestem już przy dwunastym rozdziale, jak będę na bieżąco, to wtedy zacznę pisać komentarze. ;)
    Piszesz naprawdę wspaniale i świetnie się to czyta, co przyznał nawet chłopak, z którym siedzę w szkolnej ławce, gdy patrzył, co robię na mojej cegle (czyli telefonie). :D
    Miło tu spotkać osoby, które piszą coś sensownego, choć zaczynam odwiedzać coraz więcej osób i czytać coraz więcej opowiadań i naprawdę wiele ludzi odwala tu kawał dobrej roboty! I Ty także jesteś jednym z nich. ;)
    A piszę to, byś nie myślała, że tu już nie egzystuję. Jestem. Jestem i czytam. ^^
    Więcej o tym wszystkim napiszę, jak nadrobię resztę rozdziałów. :D
    A. I uwielbiam Nathana! ^^
    Życzę oceanu weny :*
    ~Rebecca~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej! Dziękuję ślicznie! Nawet nie wiesz jak się cieszę, że czytasz i że Ci się podoba! To naprawdę dla mnie bardzo ważne :* Wiesz? Podziwiam Cię, że mimo iż jest streszczenie, to Ty postanowiłaś czytać mimo to rozdziały i już jesteś tak daleko! Naprawdę! Ja jak mam okazję to czytam streszczenia, bo mam już tyle blogów do ogarnięcia, że nie mam czasu by nadrabiać zaległości w nowych blogach i idzie mi to marnie :/ Dziękuję ślicznie za pochwały! Naprawdę cieszę się, że podoba Ci się mój styl pisania. Jeszcze się uczę i niektórzy mówią mi, że idzie mi coraz lepiej. Ja nawet też tak zauważyłam i bardzo się z tego cieszę, bo chciałabym związać przyszłość właśnie z pisaniem :D Wiesz? Ja bym nie pozwoliła, by ktoś zaglądał, co robię w komórce >.< No chyba, że nie byłaby to jakaś wredna osoba. Ale cieszę się bardzo, że Twój kolega uważa tak jak Ty :D Bardzo dziękuję za miłe słowa :3 Ha! Wiesz? Jeszcze nie ma osoby, która by nie lubiła Nathana xD Ja już przy okazji mówię, że wciąż mam zamiar czytać Twojego bloga. Wiem. Zaczęłam się na prologu, ale obiecuję nadrobić wszystkie zaległości! Tylko czas muszę znaleźć! (: Pozdrawiam cieplutko i ślę całusy! :***

      Usuń
  6. Zmiękłam i skorzystałam ze streszczenia, bo z moim wifi to by wieki minęło, kiedy bym nadrobiła wszystkie rozdziały. Ale teraz przynajmniej będę mogła komentować na bieżąco nowe rozdziały! ^^
    Więc od początku...
    Z początku nie myślałam, ze Nathan będzie wampirem, ale coś tam po cichu podejrzewałam. Poza tym był dziwny i mnie zaczął irytować, bo bohaterka była tak do niego nastawiona. Poza tym wydawał mi się trochę wrednym chamem, a na takie osoby jestem wyczulona i szczerze nienawidzę! Mam tylko nadzieję, że nie zmieni się w miłą owieczkę tylko dlatego, że Andrea zna jego tajemnicę (bo nie wiem czy on wiedział o niej wcześniej? Jeśli tak to ta informacja musiała umknąć mojej uwadze >.<) Co prawda mógłby być milszy, ale żeby nie za bardzo się zmieniał. Takie moje nadzieje.
    Co do Andrei: zazdroszczę jej, bo też bym chciała władać nad czterema żywiołami!! To musi być super sprawa, nawet jak czasami trochę wymknął jej się moce spoza kontroli XD po prostu kocham magię!! Szkoda tylko, że odmówiła Ericowi, ale może nadejdzie jeszcze okazja by ten znów ją zapytał o chodzenie czy coś i będą razem, ale mój instynkt mówi, że będzie z Nathanem! Tak, ja przewiduje ciąg dalszy albo sobie wymyślam dalszą część historyjki. To silniejsze ode mnie XD
    W każdym bądź razie teraz mogę napisać, że czekam na ciąg dalszy, ha!
    Życzę weny i pozdrawiam!! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :D Ha! Już od samego początku Ci mówiłam, byś skorzystała ze streszczenia. W końcu przeczyta się i wie, co się przez ten czas działo. Poza tym to ja nie zapomniałabym tutaj zamieścić ważnej informacji więc nie masz się czego obawiać, że coś pomknęłaś :D Heh. Jak widzę to Nathan już nie jedną osobę irytował. Wiesz. Ja sama nie lubię, jak ktoś komuś dokucza, a w szczególności mi. Powiem, że jeszcze nie wiem jakie dalej będzie zachowanie Nathana, ale wątpię, by wciąż dokuczał bohaterce. Nathan o Andrei nie wiedział wcześniej. Dowiedział się o tym dopiero niedawno od czarownicy. W szesnastym rozdziale to wyszło (: Ale gdyby Nathan miał się zmienić, to na pewno nie na tak bardzo potulnego. To już nie byłby ten sam Nathan. Och! Ja ta samo zazdroszczę Andrei, że ma te wszystkie moce! Ja też bym tak chciała i dlatego właśnie dałam jej taki dar. Wiesz? Czasami nawet sobie wyobrażałam, że mam właśnie takie umiejętności xD Ja też kocham magię! Ogólnie to kocham fantastykę! ♡ Ale mi też jest szkoda, że Andrea odrzucił Erica, ale powiem, że bardzo się lubią, tylko chłopak czuje do niej więcej... No ja nie mogę! Wszyscy mówią, że Andrea będzie z Nathanem! Hahaha! No ja nie wiem, jak to będzie. Zobaczy się :D Również pozdrawiam serdecznie! :***

      Usuń
  7. Kurczę nie wiem czemu ale twoje streszczenia wydają mi się jeszcze bardziej no jakby to ująć yhh bardziej "rozbudowane" "ciekawsze" kurczę dokładnie to nie wiem jak to określić ale chodzi mi o to, że są fajniejsze. Ta sama sobie odpowiedziałam~ nevermind
    Jessi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że to streszczenie Ci się podoba. Piszę je na szybko i czasami mam wrażenie, że jest bez sensu >.< Ale za to jest tego wielki plus. Napisanie go zajmuje mi chwila moment. Nim się obejrzę, a już mam je skończone :D

      Usuń
  8. Łooo, już cię kocham *.*. Podoba mi się, bardzo mi się podoba (Patrząc na prolog, dalej będę grzebać w archiwum, chcę się bardziej wczuć). Jest tak fajnie, tajemniczo.

    Powodzenia w pisaniu.
    Mi$ka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Cieszę się ogromnie, że Ci się podoba! :D :D :D Pozdrawiam cieplutko i ślę buziaki! :***

      Usuń
  9. Kocham Cię za tę zakładkę! Naprawdę, gdyby nie ona, to nie wiem, czy zaczęłabym czytać bloga, ponieważ straszny ze mnie leń. Jeszcze biorąc pod uwagę długość rozdziałów, zwłaszcza tych pierwszych.
    Nadrobiłam wszystko, co do literki, ale pozwól, że napiszę tutaj jeden komentarz. Mam nadzieję, że się nie obrazisz ;)
    Cała historia bardzo fajna i ciekawa. Z tego, co udało mi się zauważyć, masz niezwykle bogate słownictwo. Tylko brać przykład.
    Pobuszowałam nieco po różnych postach, poczytałam wiele komentarzy. Dołączam do grupy psychofanek Nathana. Zdecydowanie ulubiona postać, ale uwaga - nie nie lubię Andrei. Ona jest taka... No normalna, zwyczajna. Jestem jednak za tym, abyś kontynuowała pisanie w narracji trzecioosobowej. Zdecydowanie ciekawiej.
    Na początku trochę gubiłam się w bohaterach, ale teraz jest ich (chyba) mniej i ogarniam mniej więcej ;)
    Ta Jessie jakaś dziwna, ale każdy jest inny.

    Poza tym miło mi Cię poznać, koleżanka wspominała o Twoim blogu ;)

    Pozdrawiam, czekam na kolejny rozdział!

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku miły! Tak ładnie Cię proszę! Skomentuj! *robię maślane oczka* To dla mnie bardzo ważne! Dla Ciebie to tylko chwilka, a dla mnie kolejny uśmiech na twarzy i motywacja do dalszego pisania! ♥